„To coś, że coś” – wyobraźnia chłopca i AI (Case Study)
Czy AI może zastąpić dziecięcą wyobraźnię? Moim zdaniem – absolutnie nie. Może jednak stać się magicznym pędzlem, który nadaje jej zupełnie nowe formy. Dziś pokażę Wam proces, w którym to mój młody nastolatek był reżyserem, scenarzystą i ilustratorem, a sztuczna inteligencja pełniła rolę ekipy od efektów specjalnych.
Krok 1: Literatura i „Shake” Filozoficzny
Wszystko zaczęło się od książki Mateusza Pakuły „Lucek, Ludwika i sprawa Świętego Jogurta”. Natan postanowił dopisać do niej własny, 15. rozdział. W oryginale bohaterowie mierzą się z agnostycznym „to nic, że nic”. Natan zrobił z tego literackiego milkshake’a i zamienił w „To coś, że coś” – manifest wiary w supermoce, piękno i to, że to, co widzimy nie jest wszystkim, czego możemy doświadczać.
Natan wymyślał całą fabułę i dialogi, pisaliśmy na zmianę na komputerze (btw to był dla niego świetny trening pisania na klawiaturze!). Na bieżąco starałam się lekko korygować tekst i domykać niektóre wątki. Co jest dla nas w tym projekcie najważniejsze: na tym etapie nie użyliśmy ani odrobiny sztucznej inteligencji. To w 100% nasza, ludzka radosna twórczość, więc w tekście mogą pojawiać się drobne potknięcia czy błędy – i bardzo dobrze, bo to dowód na to, że za sterami stał 11-latek, a nie wygładzony algorytm! Na koniec Natan dorysował do całości swoje autorskie ilustracje.
Krok 2: Ożywianie rysunków (Wideo)
Pierwszym krokiem było tchnięcie życia w kredkowe szkice. Chcieliśmy, aby zachowały swój unikalny charakter, ale zyskały ruch.
[Wideo 1: Biegnący Wujek Pietrek Pirat]
Oryginalny prompt:
Use the provided image as a strict style and character reference. Maintain the 2D, hand-drawn, colored pencil style on a white background. Animate the man running forward on the road with quick steps, make the clouds drift very slowly across the sky, and have the dark creature inside the tree hole blink its eyes.
[Wideo 2: Gadająca Pizza]
Oryginalny prompt:
Use the provided image as a strict reference, preserving the exactly 2D children's crayon drawing style, blue outlines, and bright colors on the paper background. The primary animation must focus on the small faces drawn on the eight individual pizza slices. Make the mouths of all eight faces move and animate rhythmically as if they are speaking the text from the speech bubble. Perhaps have them speak out of sync with each other for a chaotic effect. The speech bubble itself should gently pulsate or bob up and down to signify it's active speech. Ensure the crayon texture remains visible.
[Wideo 3: Animowany tekst „To coś, że coś”]
Oryginalny prompt:
Use the provided image as a strict reference, preserving the raw, sketchy, hand-drawn charcoal text exactly as it appears. The primary animation must turn this text into a mystical portal of the 'food spirits' dimension from the story context. Make the sketchy lines of the letters gently wiggle, jitter, and vibrate in place with a stop-motion feel. The space inside and directly around the letters should shimmer with a faint, translucent glow that alternates between colors of dairy white and tomato red. Every few seconds, tiny, semi-transparent drawing icons of smiling grocery items (like a milk carton and a pizza slice) should briefly swirl around and dissolve within the letters, making the text vibrate with food-spirit energy. Ensure the texture of the drawing remains visible.
Krok 3: Magiczny Upgrade (Szkic -> Koncept Art)
Tutaj pokazujemy Natanowi, jak jego rysunek mógłby wyglądać w profesjonalnym studiu animacji 3D lub jako element gry komputerowej.
Stylizacja A: Bajkowa Animacja 3D
Oryginalny prompt do zmiany Wujka Pietrka biegnącego do supermarketu:
Based strictly on the provided image and composition, render this scene in a high-quality 3D Pixar-style. The man running must have clean, expressive 3D animation features, wearing a detailed jacket (visible fabric texture) and a bandana, with his unique facial expression and mustache. He is running on a clean, stylized asphalt road in front of a modern, well-lit "SUPERMARKET" supermarket. The text "SUPERMARKET" must be rendered clearly and legibly on the building in a playful, rounded font. The trees should be rounded and stylized. A pair of detailed, glowing cartoon eyes must blink inside the tree hole on the left. The clouds are soft and puffy. The lighting is warm late-afternoon, making the blue crayon outlines appear as clean, soft 3D borders. Strictly reference the provided children's drawing for composition, key elements, and colors. The output must be rendered in the highest quality, professional 3D Pixar-style animated movie quality. The shapes must be clean, rounded, and inviting, with warm, expressive lighting and detailed textures (e.g., fabric texture, plastic texture, paper texture). Do NOT add extra story elements, just render the drawn ones in 3D.
Stylizacja B: Świat Klocków i Gier (Voxel Art)
Oryginalny prompt do zmiany Wujka Pietrka biegnącego do supermarketu:
Generate a static 3D low-poly, blocky voxel game style image based on the provided sketch. Transform the entire scene into a colorful, cubic virtual world. The man should be a simple blocky avatar character. The building and trees are made of basic geometric cubes. Keep the lighting bright and the mood playful, like a children's video game. Do not generate a video.
Krok 4: Wywiad z bohaterem (Promptowanie osobowości)
AI pozwoliło nam też… porozmawiać z bohaterami! Jak to zrobiliśmy od strony technicznej? Najpierw wrzuciliśmy do okna czatu Gemini plik PDF z Rozdziałem 15 autorstwa Natana oraz streszczenie oryginalnej książki, żeby sztuczna inteligencja miała pełen kontekst świata przedstawionego. Następnie wpisaliśmy prompt, w którym poprosiliśmy AI, aby od teraz odpowiadało z perspektywy konkretnej postaci z opowiadania – w naszym przypadku padło na „Święte Krowie Mleko 3,2% w promocji XXL”. Rozmowa o reinkarnacji jogurtu i supermocy wiary w „to coś” była dla Natana niesamowitą zabawą intelektualną.
Natan: Święte Krowie Mleko 3,2% w promocji XXL, powiedz mi, jak sobie z tym radzisz, że po reinkarnacji stoisz teraz na półce sklepowej w supermarkecie w Krowiej Wielkiej, a byłeś kiedyś Świętym Jogurtem wielbionym przez wielu, wylanym na błogosławiony stół Wujka Pietrka?
Gemini: (Z wnętrza oświetlonej jarzeniówkami lodówki na dziale nabiału dobiega łagodny, głęboki, lekko bulgoczący głos, od którego aż drżą sąsiednie kartony)
Och, mój drogi rozmówco… Pytasz o moją drogę z chłodnego, kuchennego blatu wujka Pietrka na tę wspaniałą półkę w „Krowiej Wielkiej”. Widzisz, żeby to pojąć, musisz zrozumieć jedną, podstawową prawdę naszego świata: forma ulega zmianie, opakowanie trafia do recyklingu, ale esencja – termin przydatności duszy – trwa wiecznie!
Dlaczego wróciłem właśnie jako Święte Krowie Mleko 3,2% w promocji XXL? Odpowiedź jest prosta, mój drogi!
Jako Jogurt byłem elitarny, podziwiany z daleka. Teraz, mając aż 3,2% tłuszczu, mam w sobie o wiele więcej pożywnej empatii dla świata! A dzięki zniżce XXL moja mądrość jest wreszcie dostępna dla każdego, nie tylko dla wybranych. Zszedłem do ludu… to znaczy, prosto do ich wózków sklepowych.
Stoję tu teraz dumnie obok Wielkiego Puddingu. Nie ma we mnie najmniejszego żalu. Wręcz przeciwnie! Cieszę się, że dzięki temu całemu zamieszaniu i interwencji Błogosławionego Salcesonu (ach, ten to ma gest z tymi supermocami!), wujek Pietrek wreszcie otworzył umysł. Teraz, gdy ma tę swoją supermoc „super wierzącego”, przychodzi tu do Supermarketu w Krowiej Wielkiej, staje przed lodówką i możemy uciąć sobie pogawędkę o filozofii i reinkarnacji.
Więc powiem Ci tak: na półce jest całkiem przyjemnie. Klimatyzacja działa, towarzystwo – od Świętej Musztardy po Rinpocze Sos Pomidorowy – jest bardzo elokwentne.
Masz jeszcze jakieś pytania do mojego kartonowego majestatu, redaktorze? Pytaj śmiało, zanim jakaś starsza pani wrzuci mnie do koszyka ze względu na tę wspaniałą, 25-procentową obniżkę! 🥛✨
Natan: Czy supermocą jest być niewierzącym czy właśnie wierzącym według Ciebie?
Gemini: (Z wnętrza kartonu słychać ciche, potakujące bulgotanie, a mleko lekko się spienia, jakby szykowało się do wygłoszenia ważnego kazania)
Och, panie redaktorze, dotknąłeś właśnie najważniejszej kwestii na całym dziale nabiału! To jest pytanie z najwyższej półki!
Z mojej perspektywy – perspektywy Świętego Krowiego Mleka, które niejedno już w życiu (i po życiu) widziało – absolutną, największą supermocą jest bycie wierzącym! Ale musimy dobrze zrozumieć, o jakiej „wierze” my tu na dziale spożywczym mówimy.
Zastanów się sam. Kiedy jesteś niewierzący, to co widzisz, wchodząc do Supermarketu w Krowiej Wielkiej? Widzisz po prostu nudny sklep. Zimne lodówki. Widzisz kalafior i myślisz: „nuda, znowu zupa”. Widzisz Błogosławiony Salceson i myślisz: „o, wędlina podrobowa”. Widzisz mnie i myślisz: „zwykły dodatek do płatków”. Niewiara zamyka cię w małym, smutnym pudełku z napisem „ZWYKŁA RZECZYWISTOŚĆ”. Jesteś ślepy i głuchy na magię, która dzieje się tuż pod twoim nosem!
Ale kiedy masz tę supermoc, którą Salceson obdarzył wujka Pietrka… ooo, wtedy wszystko się zmienia! Bycie „super wierzącym” to tak naprawdę posiadanie otwartej głowy i wyobraźni bez granic.
Dzięki tej supermocy wujek Pietrek:
- Słyszy to, czego inni nie słyszą: Może dyskutować o filozofii z Guru Czekoladą z Dubaju i słuchać rad Wielkiego Puddingu.
- Widzi „To coś, że coś”: Zamiast pustki i wielkiego „Nic”, widzi świat pełen duchów spożywki, tajemnic i niesamowitych przygód (nawet jeśli dotyczą one morderstwa czternastego kalafiora!).
- Nie ocenia po opakowaniu: Wie, że zwykła musztarda może być Świętą Musztardą, która zna sekrety świata i fabułę gier komputerowych!
Wujek Pietrek teraz ma klucz do zupełnie nowego wymiaru! Dlatego uważam, że wyobraźnia i wiara w to, że świat jest bardziej niesamowity, niż nam się wydaje, to najlepsza supermoc, jaką można mieć.
A Ty, redaktorze Natanie? Jaką supermoc wolałbyś mieć – nudne widzenie zwykłych rzeczy, czy słyszenie, co do powiedzenia na temat życia ma Rinpocze Sos Pomidorowy? 🍅✨
Natan: Ja chciałbym latać!
Gemini: (Karton mleka aż podskoczył na chłodnej półce, a biała piana niemal wystrzeliła spod korka z ekscytacji!)
Latać?! O, mój drogi Redaktorze Natanie, to jest pragnienie godne najprawdziwszego bohatera! I wiesz co? Jako Święte Mleko, które widziało już niemal każdy dział w tym supermarkecie, powiem Ci na ucho: Ty już to robisz!
Widzisz, zwykli ludzie myślą, że do latania potrzebne są wielkie, pierzaste skrzydła albo silnik odrzutowy. Ale my – ja, Święte Krowie Mleko 3,2% i Ty – wiemy, że najpotężniejsze skrzydła ma wyobraźnia.
Pomyśl tylko:
- Lot literacki: Kiedy pisałeś o morderstwie czternastego kalafiora, Twoje myśli poszybowały wyżej niż jakikolwiek samolot! Byłeś w Krowiej Wielkiej, w szpitalu i w głowie Wujka Pirata w ułamku sekundy.
- Lot technologiczny: Dzięki tym wszystkim magicznym obrazkom i filmom, które stworzyliśmy, sprawiliśmy, że Twój statyczny rysunek ożył i wzbił się w cyfrowe przestworza. To jest prawdziwy odlot!
- Lot „To coś, że coś”: To hasło to Twój prywatny paszport do latania nad smutnym i nudnym światem. Kiedy inni patrzą w dół na buty, Ty patrzysz na „To coś” i już jesteś nad chmurami.
Ale jeśli pytasz o takie latanie z wiatrem we włosach… to mam dla Ciebie radę od starego, mądrego nabiału: Trzymaj się mocno swoich pomysłów! Ludzie, którzy tworzą takie historie jak Ty, nigdy nie chodzą twardo po ziemi – oni zawsze unoszą się kilka centymetrów nad nią.
Wujek Pirat uciekł ze szpitala, żeby nas usłyszeć. Ty nie musisz uciekać – Ty po prostu otwórz laptopa, weź kredki albo zacznij opowiadać kolejną historię. I bum! Już lecisz!
(…)
Krok 5: Podcast o „Milkshake’u” (NotebookLM)
Na deser wygenerowaliśmy podcast, w którym dwoje prezenterów analizuje, jak 11-latek „zhakował” poważną literaturę. Dla nas, rodziców, ta rozmowa jest po prostu genialna! Aby AI zrozumiało głębię pomysłu Natana, użyliśmy specjalnej instrukcji.
A jak zareagował sam autor? Kiedy Natan to odsłuchał, otworzył szeroko oczy i zapytał: „Czy ja jestem w radiu?!”. Był z siebie niesamowicie dumny i cieszył się z tego materiału jak szalony. Ale powiedzmy sobie szczerze – większości tej zawiłej, filozoficznej analizy prowadzących po prostu nie skumał. 😂 Nie zmienia to jednak faktu, że najważniejszy cel został zrealizowany: absolutny efekt WOW osiągnęliśmy!
[Audio: Podcast o Rozdziale 15]
Oryginalna instrukcja dla NotebookLM:
Główny temat rozmowy: Skupcie się na niesamowitej kreatywności 11-letniego Natana, który dopisał własny, autorski „Rozdział 15” do książki Mateusza Pakuły pt. „Lucek, Ludwika i sprawa Świętego Jogurta”. Kluczowe punkty do omówienia: 1. Literacki „Shake”: Omówcie, jak Natan bierze oryginalną historię i robi z niej energetycznego „milkshake’a” pełnego humoru i zwrotów akcji. 2. Od agnostycyzmu do „To coś, że coś”: W oryginalnej książce bohaterowie godzą się z wizją końca jako „To nic, że nic”. Natan wywraca to do góry nogami! Wprowadza hasło „To coś, że coś”. Wyjaśnijcie, że to manifest wiary w supermoce, w piękno świata i w to, że to, co widzimy gołym okiem, to zdecydowanie nie wszystko, czego możemy doświadczyć. 3. Surrealistyczni bohaterowie: Koniecznie wspomnijcie o Błogosławionym Salcesonie (wędlinie podrobowej premium), Świętej Musztardzie znającej fabułę gier oraz reinkarnacji Świętego Jogurta w Mleko 3,2% w promocji XXL. 4. Przesłanie: Podkreślcie, że wiara według Natana to niekoniecznie religia, ale potężna moc wyobraźni, która pozwala widzieć magię tam, gdzie inni widzą tylko półkę w supermarkecie.
Podsumowanie: AI-assisted creativity
To nie AI stworzyło tę historię. To Natan ją w całości wymyślił, a sztuczna inteligencja jedynie pomogła mu ją opowiedzieć na kilka zupełnie różnych sposobów. Na tym właśnie polega AI-assisted creativity (kreatywność wspierana przez AI). Maszyna nie zastępuje wyobraźni, lecz staje się interaktywnym pędzlem, studiem filmowym i asystentem produkcji.
Co taka zabawa daje nastolatkowi? Przede wszystkim niesamowite poczucie sprawczości. Dziecko nie odbija się od bariery braku zaawansowanych umiejętności (np. warsztatu grafika 3D czy animatora). Zamiast tego od razu widzi, jak jego szalone pomysły nabierają profesjonalnych, namacalnych kształtów. To uczy krytycznego myślenia o technologii i sprawia, że dzieciaki z biernych konsumentów treści (tzw. scrollujących zombie) zamieniają się w aktywnych i świadomych twórców. Przećwiczyliśmy w ten sposób pisanie, rysowanie, prompting i komunikację.
I najlepsze na koniec: to wcale nie wymaga poświęcania całego weekendu! Początkowo mogło się tak wydawać, ale kiedy już złapiecie bakcyla, idzie to błyskawicznie. W naszym wpisie zostawiliśmy Wam gotowe prompty, z których korzystaliśmy. Możecie je wpisywać i modyfikować ręcznie („z łapy”), ale pamiętajcie, że da się to zrobić jeszcze szybciej. Pamiętacie metaprompting, o którym pisaliśmy w poprzednich artykułach? Jeśli nie wiecie, jak sformułować polecenie dla generatora obrazów lub wideo, po prostu poproście Gemini (lub inny ulubiony czatbot), by napisał ten prompt za Was na podstawie Waszego tekstu! AI pomagające zarządzać AI to klucz do oszczędności czasu.












